Nie ma rozwiązania sporu zbiorowego w Wierzbicy. Trwa strajk pracowników miejscowego Ośrodka. Zwolniono kolejnego pracownika. W zamian wprowadzono umowy zlecenie i "głodowe" stawki. 

Relacja

Pani p.o. kierownika GOPS w Wierzbicy nie odpowiada na wezwania Federacji do rozpoczęcia rozmów w związku z wszczętym na poziomie ogólnopolskim - sporem zbiorowym naszej organizacji. Federacja zaproponowała dwa terminy rozmów w etapie rokowań tj. 25.01.2016 r. oraz 05.02.2016 r. jednak żaden termin nie został zaakceptowany. Nie padała w tym zakresie również żadna propozycja ze strony kierownika GOPS skierowana do Federacji. Jednocześnie poinformowaliśmy Panią Halinę Janiszek o konsekwencjach prawnych jej bierności, a także wyjaśniliśmy zasady prawne prowadzenia sporu zbiorowego przez Federację. W tych okolicznościach w dniu 05.02.2016 r. przedstawiciele naszego Związku złożyli w miejscowym Ośrodku protokół rozbieżności, który pozwoli przejść nam do etapu mediacji zapewne z udziałem zewnętrznego mediatora, za którego przyjdzie zapłacić w części z gminnego budżetu.

Tymczasem Pani Halina Janiszek jak gdyby w oderwaniu od bieżących zdarzeń - wystosowała do strajkujących zwolnionych i przebywających na zwolnieniach lekarskich zaproszenie na rozmowy, choć zapewne zdaje sobie sprawę iż spór prowadzi również Federacja, a także iż pracownice przebywające na zwolnieniach nie będą mogły przyjść we wskazanym terminie. Możemy tylko przypuszczać, iż ich logicznie zrozumiała nieobecność będzie próbą pokazania, iż strajkujące "nie chcą rozmawiać", a z kolei ich ewentualna obecność byłaby wygodnym pretekstem do dalszego rozwiązywania umów, tym razem z powodu naruszenia zasad zwolnienia lekarskiego.  

Pracodawca już obecnie bowiem nie ustaje w dalszych próbach rozbicia organizacji związkowej. Kolejny pracownik uczestniczący w strajku otrzymał w ostatnim tygodniu drogą pocztową i przebywając na zwolnieniu lekarskim rozwiązanie umowy o pracę. Stoi to w sprzeczności z publicznymi wypowiedziami kierownika GOPS, który w mediach deklaruje możliwość powrotu pracowników do pracy. Jak się okazuje bez żadnych gwarancji. 

Federacja złożyła następny wniosek o kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy, tym razem w GOPS w Wierzbicy. Kontrola dotyczy m.in. naruszeń prawa przy zwalnianiu pracowników.

Jak przypuszczaliśmy - miała miejsce również kontrola ZUS zasadności wystawionych zwolnień lekarskich pracowników, którzy podjęli strajk w Wierzbicy. ZUS potwierdził prawidłowość oceny stanu zdrowia wszystkich pracowników przebywających na zwolnieniach. Tym samym trudno w tych okolicznościach uznawać tezę pracodawcy, iż pracownice "uciekły" bądź "poszły sobie" na zwolnienia za rzetelną i oddającą stan faktyczny.

Z posiadanych przez nas informacji wynika, że prokuratura kontynuuje dochodzenie w sprawie przestępstwa utrudniania działalności związkowej. Organy ścigania mają kolejne trzy miesiące na końcowe wnioski w tym zakresie.

Otrzymaliśmy również jako Federacja odpowiedź na zapytanie publiczne skierowane do GOPS w Wierzbicy o umowy zawarte przez p.o. kierownika już w 2016 r. czyli w trakcie trwania strajku. Jak wynika z treści odpowiedzi zostały zawarte trzy umowy zlecenie w podanym okresie, w tym jedna z umów w dniu 08.01.2016 r. z osobą, która według przekazanych nam informacji została skazana przez sąd za fałszowanie dokumentów. Z tego powodu poprzedni kierownik GOPS rozwiązał ze wskazaną osobą umowę o pracę (przyczyna rozwiązania umowy musiała zostać umieszczona w aktach osobowych pracownika). Na nasze zapytanie o tym, czy obecny pracodawca dysponuje wiedzą o karalności osób, z którymi zostały zawarte "nowe" umowy stwierdził pisemnie cyt. "nie dysponuje, bo nie jest to prawem wymagane". Jednocześnie już 13.01 br., kiedy wcześniej zasygnalizowaliśmy, iż będziemy pytali o karalność "nowych" pracowników (nasze zapytanie publiczne pochodzi z 11.01. br.), jeden z nowo zatrudnionych pracowników wniósł o rozwiązanie dopiero co zawartej umowy.

W naszej ocenie świadczy to o faktycznej, a nie deklarowanej specyficznej "nowej jakości" pracy i standardów zatrudnienia w GOPS w Wierzbicy. Podobnie jak świadczy o tym  sama kwestia umów tzn. zatrudnianie na tzw. "umowy śmieciowe" w instytucji publicznej pracowników wykonujących pełnoetatowe obowiązki pracowników socjalnych za stawki poniżej minimum godnego wynagrodzenia. I tak kolejno dwie umowy zostały zawarte na kwotę 1000 zł brutto, trzecia na kwotę 733 zł, przy czym jak potwierdziła sama kierownik pisemnie wynagrodzenie do wypłaty za styczeń br. wyniosło odpowiednio: 153,34 zł, 843 zł i 533,37 zł. za cały etat pracy na stanowiskach pracowników socjalnych.

Jest to po części odpowiedź na pytanie o możliwą jakość wykonywanej pracy w GOPS w Wierzbicy. Pani Halina Janiszek i wójt Zdzisław Dulias twierdzą jednak w mediach, że Ośrodek funkcjonuje wręcz modelowo. Mając nadzieję, że nie mają jedynie na myśli poczynionych "oszczędności" w budżecie pomocy społecznej - zapytaliśmy również publicznie o szczegóły funkcjonowania GOPS w okresie strajku. Odpowiedź mamy nadzieję już wkrótce.

Tymczasem nasze strajkujące koleżanki w Wierzbicy trzymają się dzielnie. Pomimo oczywistych trudności związanych z wyłączeniem z pracy, nie opuszcza je wiara w sprawiedliwe zakończenie całej sprawy, nawet gdy na powyższe trzeba będzie jeszcze poczekać. Przekazujemy również z ich strony podziękowania za liczne wyrazy wsparcia, które napłynęły z całej Polski zarówno od osób prywatnych, jak też organizacji.