To było dla nas jedno z ważniejszych wydarzeń III Tygodnia Pracy Socjalnej zorganizowanego przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Debata „Pracownicy socjalni wołają o pomoc”, której współorganizatorem oprócz UJ była Federacja, Trójmiejski Zespół Pracowników Socjalnych i Koło Naukowe Studentów Pracy Socjalnej IS UJ otworzyła nas na systemowe myślenie i działanie wokół problemu przemocy instytucjonalnej skierowanej wobec naszego środowiska zawodowego.

O tym jak wyjątkowe było to spotkanie najlepiej świadczy fakt, że tylko przez pierwsze trzy dni od umieszczenia ogłoszenia wpłynęło do nas ponad 100 zgłoszeń pracowników chcących wziąć w nim udział, a naszą stronę z informacją odwiedziło ponad 10 tys. osób. Nie jednak liczby są tu najważniejsze, a realny głos pracowników socjalnych i adeptów pracy socjalnej, którzy przyjechali do Krakowa z różnych czasami bardzo odległych miejsc w Polsce reprezentując ośrodki i jednostki począwszy od tych małych gminnych aż po miejskie aglomeracje. 

Wspólnym mianownikiem debaty była troska o powstrzymanie w naszej codziennej rzeczywistości pracowniczej zachowań krzywdzących i raniących, których źródłem nie są wcale najczęściej problemy naszych klientów, a otoczenie instytucjonalne tj. pracodawcy, samorząd, media oraz sam niewydolny system pomocy społecznej.

O tym co najbardziej uderza w naszą godność i istotę pracy socjalnej rozmawialiśmy w czterech grupach, w których każdy uczestnik zyskiwał możliwość zabrania głosu i podzielania się własnymi doświadczeniami oraz opinią. Pracowaliśmy też nad „lekiem”, który oprócz diagnozy pomógłby zapobiegać i powstrzymywać opisywane zjawiska wyrażające się m.in. w masowym odchodzeniu pracowników socjalnych z ośrodków oraz częściowej niechęci samych studentów do zatrudniania się w publicznym sektorze pomocowym.

W grupie debatującej nad postawą pracodawców pojawiły się m.in. opisy świadczące o działaniach części przełożonych polegających na ich całkowitym skoncentrowaniu się wokół zabezpieczania własnych interesów często kosztem niszczenia godności podległych pracowników i minimalizowania znaczenia relacyjnej pracy socjalnej. Nadmiernie rozbudowane procedury i kontrola, której celem jest uniknięcie odpowiedzialności, ograniczanie efektywności pracy do liczby przyznanych świadczeń i wydanych środków, kierowanie się lojalnością pracownika przy jego wynagradzaniu i awansowaniu, mobbing i zastraszanie – to tylko niektóre z przedstawianych praktyk.

W grupie poruszającej temat samej instytucji pomocy zwracano m.in. uwagę na negatywny i podtrzymywany medialnie obraz pracowników socjalnych i ich roli, ingerowanie przez samorząd w przyznawanie świadczeń, naciski i wymóg wielozadaniowości pracowników, a tym samym przerzucanie na nich odpowiedzialności za niewydolność systemu. W efekcie wskazywano min. na potrzebę doprecyzowania roli pracowników socjalnych, stworzenia ich reprezentacji (w tym medialnej), szkolenia przedstawicieli samorządu i mediów.

Zespół dyskutujący nad zagadnieniem edukacji zwrócił z kolei uwagę na brak dostępu do superwizji, a tam, gdzie jest ona zapewniona bywa niedostosowana do potrzeb i oczekiwań pracowników socjalnych. Zdarzają się również przypadki łamania jej zasad poprzez zatrudnianie znajomych pracodawców. Pracownicy socjalni nie mogą również liczyć na specjalistyczne szkolenia, często zmuszeni są finansować je z własnych źródeł, ponieważ środki dostępne w jednostkach na ten cel przeznaczane są na edukowanie samych przełożonych. W efekcie dochodzi również do sytuacji, gdy na szkolenia wysyłany jest tylko jedna osoba z jednostki, która później ma za zadanie przekazać wiedzę pozostałym pracownikom.

Także w grupie pracującej w obszarze związków zawodowych wskazywano na niewystarczającą rolę organizacji w ochronie pracowników wyrażającą się m.in. poprzez: układanie się z pracodawcami, brak komunikacji z pracownikami i konsultacji dokumentów pracowniczych, upartyjnienie samych związków. Uczestnicy warsztatu postulowali otworzenie się Federacji także na pracowników indywidualnych oraz organizowanie pracowników wokół istotnych dla całej grupy celów profesjonalnych. 

Podsumowanie debaty zespołowej nastąpiło w obecności wszystkich pracowników i studentów. Głos zabrał również dr hab. Hubert Kaszyński (IS UJ), który zachęcił by postawić na samoorganizację i uzwiązkowienie środowiska. Jak zaznaczył – już sama dzisiejsza rozmowa to przełamywanie niemocy i wyraz tkwiących w środowisku sił, które można i należy uruchomić by zmieniać otaczającą, niekiedy opresyjną rzeczywistość.

Organizatorzy wydarzenia zapowiedzieli, że wnioski z niego płynące będą wykorzystane w trakcie rozmów z decydentami oraz w bieżącej działalności Federacji. Pojawiła się również obietnica kolejnych debat, ponieważ zdaniem uczestników – temat traktowania pracowników socjalnych dopiero został zasygnalizowany i istnieje potrzeba otwarcia się na jego inne aspekty.   

Dziękujemy za Waszą obecność, zaangażowanie i niezwykle ważny głos w debacie. Słowa podziękowania kierujemy również do organizatorów i współorganizatorów wydarzenia - naszych Koleżanek i Kolegów z Instytutu Socjologii UJ, Trójmiejskiego Zespołu Pracowników Socjalnych przy NSZZ Solidarność oraz Koła Naukowego Studentów Pracy Socjalnej IS UJ. Z całego serca dziękujemy za merytoryczny wkład i poprowadzenie pracy zespołowej: dr hab. Hubertowi Kaszyńskiemu (IS UJ), Oldze Maciejewskiej (IS UJ), Annie Dunajskiej (Trójmiejski Zespół Pracowników Socjalnych NSZZ Solidarność) oraz Dorocie Ścisło (ZZP OPS Ursynów).  

Olga Maciejewska (IS UJ, KNSPS IS UJ)

Dorota Ścisło (PFZPSiPS)

Hubert Kaszyński (IS UJ)

 

 

        

 

Ostatnie multimedia

Relacja online

"Czarna" lista gmin

Nasza ankieta - weź udział!

Zadbaj o przekaz medialny

Helpdesk COVID-19

Partnerzy

Polecamy